: O RASIE :  : KUPUJEMY PSA :  : DLA HODOWCÓW :  : GALERIA :  : NASZA HODOWLA :

B.A.R.F. - dieta ewolucyjna oparta na surowych produktach

 

  Mam obsesję na punkcie zdrowia i długowieczności moich malamutów, chciałabym by jak najdłuzej były ze mną. Myślę, że kluczowe dla zdrowia znaczenie ma odpowiednie żywienie. Karmiąc je suchymi karmami słyszałam nieraz, że mogą one być na dłuższą metę szkodliwe. NIE WIEM, czy tak jest w istocie, NIE WIEM, czy moje psy będą zdrowsze kiedy sama będę im przygotowywać jedzenie. Postanowiłam jednak spróbować i zobaczyć jakie będą efekty, jak będą wyglądać i czuć się moja malamuty i jak będą wyglądać wyniki kontrolnych badań krwi.

BARF to Bones And Raw Food, czyli dieta oparta na surowych produktach - kościach, mięsie, warzywach i owocach. Jej twórcą jest Australijczyk Dr. Ian Billinghurst, który postuluje żywienie psów podobnie jak żywią się dzikie psowate. W diecie tej podaje się surowe produkty pochodzenia zwierzęcego oraz roślinną papkę imitującą zawartość żołądka upolowanych zwierząt.

Dorosłym psom podaje się dzienną dawkę pokarmu w ilości około 2-3% ich wagi ciała. Tabela poniżej przedstawia zestawienie poszczególnych składników. Moje malamuty dostają mniej niż zalecana w tabeli poniżej dawka, ponieważ za bardzo na takich ilościach utyły. Waża po około 35 - 40 kg, więc dzienna porcja powinna wynosić około kilograma karmy, dostają jednak ok. 0,7 kg.

 

składnik

zawartość w diecie

dzienna dawka dla 40-kilogramowego malamuta

surowe mięsne kości

65 %

52 - 78 dkg

mięso (mięśnie)

15 %

12 - 18 dkg

podroby

10 %

8 - 12 dkg

warzywa

10 %

8 - 12 dkg

RAZEM

100 %

80 - 120 dkg

  Najważniejsze jest podawanie surowych mięsnych kości, nie tylko do obgryzania, ale przede wszystkim do jedzenia, bo to one stanowią trzon diety BARF. Podaje się skrzydła i szyje drobiowe, grzbiety cielęce, tusze kurcząt, tzw. porcje rosołowe (z grubsza obkrojone z mięsa szkielety), żeberka mniejszych zwierząt, ogony nutrii itp. Wszystkie te części składają się z kości, chrząstek, tłuszczu i małej ilości mięsa. Teoretycznie najlepsze są mięsne kości z kurcząt, stanowią najlepsze żródło protein i powinny być podawane co najmniej 3 razy w tygodniu, a najlepiej codziennie. Białe mięso jest dla psów zdrowsze niż mięso czerwone, ma więcej niezbędnych kwasów tłuszczowych. Po złych doświadczeniach z brojlerami, które są szpikowane antybiotykami i Bóg wie czym jeszcze (w Polsce są przepisy dotyczące tuczu, ale nikt nie kontroluje ich przestrzegania), prawie całkowicie wyeliminowałam z diety moich psów kurczaki, zastąpiłam je głównie indykami i gęsiami.
  Mięso (mięśnie) może być dowolne jednak ryzykowne może być podawanie wieprzowiny. Również ryby powinny stanowić niewielką część dobrze zbilansowanej diety. Jeśli opiera się dietę głównie na rybach, powinny być podawane w całości i z dodatkiem witaminy E. Sardynki zmiksowane z innym jedzeniem podaje się jako suplement dostarczający kwasów Omega-3. Moje psy bardzo lubią łososia i dorsza.
  Podroby to jedynie niewielką część diety, powinny być podawane świeże i surowe, najlepiej by pochodziły z młodych zwierzat. Podaje się wątrobę, nerki, serca, mózgi, jelita. Staram się urozmaicać dietę w ten sposób, że jeśli mięsne kości są np. z gęsi, to podroby z indyka, a mięso to np. wołowina.


  Niezbędny składnik diety stanowią warzywa i owoce, bez nich dieta nie prowadzi do zdrowia. Podaje się wszystkie ważywa za wyjątkiem szkodliwej dla psów cebuli - marchew, pietruszkę, zielony groszek, buraki, szpinak, seler, warzywa kapustne, czosnek, pomidory, jabłka, pomarańcze, gruszki, brzoskwinie, banany i tak dalej. Im większa różnorodność warzyw, tym lepiej, bo dieta ma większe szanse na dostarczenie wszelkich składników odżywczych. Warzywa powinny być jak najbardziej dojrzałe, ale nie nadpsute. Można do karmy dodawać również obierki od owoców i warzyw.
Warzywa należy podawać jak najbardziej rozdrobnione - utarte w malakserze lub przepuszczone przez sokowirówkę, w najgorszym wypadku utarte na tarce o najmniejszych oczkach. Doskonale sprawdza się mikser dzbankowy do koktajli (warzywa trzeba przed zmiksowaniem pokroić i zalać wodą).

Zmiażdżenie roślinnych składników diety jest ważne, ponieważ pies nie trawi roślinnych ścian komórkowych. Jeśli podamy warzywa w dużych kawałkach, większość zostanie wydalona niestrawiona i co za tym idzie, pies niewiele będzie miał z nich pożytku. Komponując mieszankę warzywno-owocową pamietać trzeba, by opierać ją głównie na roślinach o delikatnym, słodkawym smaku, bo te ies zjada najchętniej. Nie przesadżmy z ilością rośliny strączkowych i kapustnych, należy je podawać jedynie w niewielkiej ilości

  Ważnym składnikiem zdrowej diety jest tłuszcz, oprócz tego z mięsa dodaje się też oleje roślinne, najlepiej olej konopny lub lniany, a także olej z wątroby dorsza. Wspomiane oleje roślinne muszą być przechowywane w lodówce, w otwartej butelce. Zwykłe oleje (np. rzepakowy czy słonecznikowy) sa nieodpowiednie. Olej dla psa można kupić np. w sklepie ze zdrową żywnością.
  Częstym dodatkiem jest także jogurt, dostarczający cennej flory bakteryjnej wspomagającej pracę jelit, powinien to być jogurt naturalny, z niską zawartością tłuszczu, bez cukru, w ilości około 1 łyżki dziennie. Jajka są tanim źródłem najwyższej jakości protein, witaminy A, minerałów, podaje się całe surowe jajka łącznie ze skorupką, najlepiej zmiksowane z warzywami.
  Dodatkowo można podać witaminy E, C, B kompleks, przy czym witaminy E nie należy zamrażać.

Mięsa nie miesza się z warzywami, które stanowią osobny posiłek. W robocie kuchennym przygotowuje papkę warzywno-owocową, dodaję do niej zawsze łyżeczkę octu jabłkowego i łyżkę oleju lnianego tłoczonego na zimno, od czasu do czasu jajka, ryby, raz na tydzień odrobinę czosnku. Jak najdokładniej miksuję marchew, pietruszkę, selera, buraki, jabłka, banany, pomidory i co tam jeszcze akurat ładnego wyrośnie w ogródku albo znajdę w sklepie.
Obawiałam się, czy psy będą chciały jeść same warzywa, ale jedzą je aż im się uszy trzęsą, zwłaszcza kiedy dodam trochę czosnku albo rybki. Wydaje mi się, że atrakcyjny jest dla nich smak czosnku połączonego z olejem i octem jabłkowym - kiedy nie dodam tych składników, jedzą mniej chętnie.
Nie podaję im codziennie dokładnie tego samego, staram się bilansować wszystko w skali tygodnia.

Od strony finansowej dieta jest porównywalna z karmieniem dobrą suchą karmą, wymaga jednak trochę więcej pracy. Za to jakie uśmiechy na malamucich pyskach widzi się przy każdym posiłku! :)
Myślę, że to doskonałe rozwiązanie zwłaszcza dla właścicieli dużej ilości psów, mieszkających za miastem, gdzie można tanio kupić (bądź wyhodować we własnym ogródku) ekologicznie uprawiane warzywa czy hodowane "bez chemii"
kurczaki od sąsiada - to daje przewage nad komercyjnymi karmami, bo dajemy naszym malamutom w pełni ekologiczną, a więc najzdrowszą żywność.

  Przeciwnicy diety BARF zarzucają jej oparcie się na "kurczakach szprycowanych na fermach chemią i pryskanych warzywach rosnących tuż przy autostradzie". ;) Myślę, że mają rację w jednym: ważne są nie tylko składniki diety, ale też ich jakość. To prawda, że na fermach kurczaki dostają antybiotyki, hormony i nie wiadomo co jeszcze, ale skąd mam mieć pewność, że w przeciwieństwie do nich kurczaki wchodzące w skład suchej karmy pochodzą z gospodarstwa ekologicznego a nie przemysłowej fermy? BARF ma tą przewagę, że mam szansę wiedzieć, co podaję moim psom. Daję im warzywa z własnego ogródka, kiedy mam taką możliwość staram się kupować kurczaki od rolników, a nie z fermy.


PREVIOUS PAGE          UP          NEXT PAGE

Jak Ci się podoba strona? Co byś dodał/zmienił? Wpisz się do Księgi Gości!

Copyright (c) 1998-2010 Sno

 

ostatnia aktualizacja: 9 marca 2010